American Doll Posse

Patrzysz na archiwalną wersję wątku "American Doll Posse" z forum www.eroll.jawnet.pl/tori-forum/



Strona 1 z 51, 2, 3, 4, 5


maciak - 2006-07-05, 22:59
Pierwsze Koty za Płoty, czyli Chamberlain może jechać w dom.

Jak donosi Yessaid, Matt Chamberlain skończył już swoją pracę nad nową płytą Tori.
Wiadomość wspaniała.
Gorzej z samą Tori.
Patrzcie na to:




W ankiecie, mającej wyłonić najlepsze wg użytkowników utwory z "American Doll Posse" można zaznaczyć maksymalnie trzy piosenki (w tym tylko 1 Interlude).
Caprice



scatterbrain - 2006-07-05, 23:01
Widziałem zdjęcie - co z nią jest nie tak?


maciak - 2006-07-05, 23:02
Nie rozumiem pytania XD
znaczy, ona wygląda tam koszmarnie.
chyba.


scatterbrain - 2006-07-05, 23:05
No, trochę tolerancji. Nie każdy musi być gotowy na 100% każdego dnia. Tori jest tylko człowiekiem i na co dzień wygląda trochę inaczej niż na reżyserowanych sesjach zdjęciowych.



thewaiting - 2006-07-05, 23:05
czy w tym temacie to naprawdę ma znaczenie jak ona wygląda? nie, przepraszam, rzeczywiście musi wyglądać perfekcyjnie w studiu nagraniowym.


maciak - 2006-07-05, 23:07
No taaak. Ale jednak nie podoba mi się na tym zdjęciu. Mam prawo do tego, nie? :)

Skupmy się na Chamberlainie


Caprice - 2006-07-06, 00:13
Jeżeli ktoś od tylu lat regularnie farbuje włosy, to byłabym głęboko zdumiona, gdyby miał je super gęste. Sama farbuję od roku i już ich mam sporo mniej, co mnie przeraziło i farbę odstawiłam na czas bliżej nieokreślony. Faktycznie, włosy ma straszne, ale spece od wizerunku na okładce zrobią ją prześliczną zapewne; co zaś się tyczy buzi, to wygląda naprawdę bardzo młodziutko. Zresztą, Tori raczej nie jest z tych artystek, które wpadają w histerię na widok fotografii na której ktoś je uchwycił bez makijażu i perfekcyjnej fryzury. Przypuszczam, że i tak wygląda ładniej od wielu, wielu swoich znanych rówieśniczek, jak i koleżanek po fachu młodszych, które tak strzegą swojego nienagannego wizerunku.


maciak - 2006-07-06, 11:25
Przypuszczam, że i tak wygląda ładniej od wielu, wielu swoich znanych rówieśniczek, jak i koleżanek po fachu młodszych, które tak strzegą swojego nienagannego wizerunku.



Nooo, to na pewno ^^ Ale mi się tam nie podoja jej mina i w ogóle.

a jaki masz kolor włosów?


Marcin - 2006-07-07, 19:25
Rety! Co Wy tutaj opowiadacie. Ja chcę jak najszybciej usłyszeć choćby same bębny w wykonaniu Matt'a Chamberlain'a, który jest genialnym perkusistą. A Tori wygląda zwyczajnie, a nawet, gdyby była najbrzydszą kobieta świata, to nikt nie odbierze Jej najpiękniejszego talentu jakim jest Jej głos, słuch i wrażliwość muzyczna. Fajnie, że coś zaczyna się dziać. Bębny to podstawa ;) Wydaje mi się, że Tori tym razem pokaże nieco więcej pazurków.


scatterbrain - 2006-07-07, 19:28
Wydaje mi się, że Tori tym razem pokaże nieco więcej pazurków.



Wątpię. Pazurków nie pokazywała już od bardzo dawna.


maciak - 2006-07-07, 19:49
Wiesz, w sumie to w "tales of a librarian" - moim zadniem - trochę było takiej drapieżności.
A w Beekeeperze pokazala, ze mozna byc drapieznie delikatnym ^^


Marcin - 2006-09-02, 19:48
Plotki donoszą, że Tori na nowym albumie zamierza użyć glasschord:



Jest to rodzaj instrumentu crystallophone, który wydobywa dźwięki ze szkła. Używa do tego normalnych klawiszy, które poprzez młoteczki uderzają w 'glass bars'.


maciak - 2006-09-02, 21:13
Jeej, to byłoby super :D


Caprice - 2006-09-02, 21:38
Czy super czy nie, to się okaże. Glasschord brzmi podobnie do Celesty (z osobistych doświadczeń trudno mi stwierdzić wielkość podobieństwa, bo Celestę słyszałam, a Glasschordu sobie nie przypominam), więc dźwiękowo nie jest to żadna nadzwyczajność. Oczywiście wszystko zależy od tego, jak Tori postanowi wykorzystać możliwości tego instrumentu. Osobiście wolałabym jednak, żeby wróciła do efektywnego grania jak robiła to przy nagrywaniu pierwszych płyt, zamiast skupienia się na dźwięcznym, ale prostym akompaniamencie.


maciak - 2006-09-02, 21:46
Mnie się podobał ten instrument w "Cruel". Celesta? Vibrafon? Marimba?


radek - 2006-09-03, 01:11
A mi sie podoba jak Tori wygląda na tym zdjęciu.
Wygląda po prostu normalnie.Bo Ona w ogóle jest bardzo ładna!
Chociaż i tak to nie ma większego znaczenia.
Ja już chcę nową płytę!
Płytę będącą przeciwieństwem "Beekeepera"!
Ja też coś czuję że będzie bardziej drapieżna.
Nawet gdzieś o tym czytałem, tylko nie pamiętam gdzie
A ciekawe jaki będzie tytuł płyty?
I czy znowu będzie tworzyć jedną całość jak to w przypadku "Beekeepera" i "Scarlet" .
I najważniejsze kiedy sie ukaże


Marcin - 2006-09-03, 11:25
Podobno w 2007.


scatterbrain - 2006-09-03, 13:09
Nowa płyta, jeżeli zostanie wydana, nie powinna być zbyt "drapieżna". Tori jest już znacznie dojrzalszą kobietą i nie sądzę żeby nagrywała podobne rzeczy jak jeszcze 10 czy 15 lat temu. Reszta odpowiedzi na pytania radka to tylko zgadywanie i lepiej poczekajmy na to, co się wydarzy, zamiast snuć dywagacje.


Caprice - 2006-09-03, 14:41
Ktoś chyba swojego czasu podał nieoficjalną informację o tym, że album ma nosić tytuł "Heart of Darkness". Dla mnie kwestia tytułu jest sprawą drugorzędną, więc nie szalałam po stronach poświęconych Tori w poszukiwaniu potwierdzenia tej plotki.
I zgadzam się z opinią, mówiącą że "drapieżności" raczej po tej płycie nie należy się spodziewać.


maciak - 2006-09-27, 19:55
"...It has also been confirmed that Tori is returning to the harpsichord for the first time since 1996's Boys for Pele, along with the piano and Wurlitzer...."

NO TO SUPER :D


Caprice - 2006-12-09, 13:59


No, wizja płyty zdaje się przybliżać.


scatterbrain - 2006-12-09, 17:59
no, jeszcze parę miesięcy czekania - płyta ma wyjść na wiosnę przyszłego roku (kwiecień-maj)


Caprice - 2006-12-09, 18:01
Mnie się nawet tak bardzo do niej nie śpieszy. Z funduszami ciężkawo (jak zwykle), a jak tak wyjdzie na wiosnę, to w sam raz, żeby się uśmiechnąć do Zajączka i te rzeczy.


Marcin - 2006-12-10, 23:14
Ciekawe z jakim poślizgiem zawita do Polski. Poza tym jeszcze wszystko może się zmienić 10 razy.


Marcin - 2007-01-01, 22:06
Tutaj znajdują się wszystkie zebrane informacje na temat nowej płyty: http://en.wikipedia.org/w...07_studio_album


scatterbrain - 2007-01-01, 22:24
Znamy, znamy... Cały wpis do wikipedii o Tori zawiera dosyć wyczerpujące i dokładne informacje.


Caprice - 2007-01-02, 16:50
Mogłaby chociaż jakimś singlem zarzucić w najbliższej przyszłości; byłoby się do czego odwoływać przy tych ciągłych spekulacjach, mających siłę najlepszego chwytu reklamowego.


wodny - 2007-01-09, 00:04
Billboard has posted an article listing release dates for albums in 2007 and while no exact date or album title is given, it does indicate Tori’s next studio album will be released in April! (No foolin’!) Tori has said several times that the next record would be out in the Spring, so this makes sense and, one would hope, Billboard should have some concrete basis for stating this. Hopefully, there will be new information about the next record to share soon."



Czyli album wyjdzie w kwietniu. Liczę na Tori w ostrzejszym wydaniu.

źródło informacji: http://www.undented.com/


Marcin - 2007-02-18, 15:09




scatterbrain - 2007-02-18, 15:23
Zdjęcia ze studia Swoją drogą nie wiedziałem, że to studio (stworzone przez Tori, jej męża i kogoś jeszcze) ma swoją stronę internetową: http://www.martianengineering.com


Marcin - 2007-02-18, 15:47
To właśnie tam dokonano Re-Masteringu ostatniego boxu "A Piano" ;) Trzeba przyznać, że luksus :]


scatterbrain - 2007-02-20, 18:57
Gorący news!

Mamy już tytuł albumu: American Doll Posse
Mamy już datę wydania albumu: 1 Maj 2007
Mamy też zdjęcie:


źródło: http://www.rollingstone.c...-hair-and-more/


Marcin - 2007-02-20, 19:12
Hmm. Czyżby płyta z dedykacją dla Paris H.?

[Edit] Na powiększeniu zdjęcie wydaje się ciekawsze:

http://www.eroll.jawnet.pl/AmericanDollPosse.jpg


scatterbrain - 2007-02-20, 19:33
Znowu czeka nas płyta z podtekstami (niby nic nowego). Biblia, wstyd, krew i nawet nie zapięty but - nie ma co, idzie ostro.


Marcin - 2007-02-21, 11:08
O płycie na CGM, ale nic nowego praktycznie.

http://www.cgm.pl/aktualn...O_NEWS=30812343


scatterbrain - 2007-02-21, 17:52
Teraz czekam już tylko na leak albumu.

ps. widzieliście już oficjalną stronę Tori? zaszło trochę zmian


Caprice - 2007-02-21, 19:03
ps. widzieliście już oficjalną stronę Tori? zaszło trochę zmian



Zaraz poszłam obejrzeć. Moim zdaniem tak jest ładniej, chociaż może grafika z sesji zdjęciowych do TB po prostu już mi się przejadła.


Marcin - 2007-02-21, 22:15
To chyba wygląda raczej na stronę tymczasową ;) Myślicie, że to znane nam już zdjęcie wyląduje na okładce? Bo chyba się na to zanosi.


joana - 2007-02-21, 22:26
pewnie tak

choc nie ukrywam, ze wolalabym inna okladke
nie dlatego ze ta fotka nie podoba mi sie

kupujesz nowa plyte, pachnaca jeszcze produkcja, a zdjecie "stare".. wolalabym byc zaskoczona :)


Marcin - 2007-02-21, 22:56
Obecnie takiego zaskoczenia już nie ma i to chyba nie realne. Zawsze zobaczysz okładkę w internecie zanim trafi do Twoich rąk. Chyba, że będziesz się izolować, a wtedy znajdziesz się w jednym worku z tymi wykluczonymi społecznie. Takie czasy.


Wielebny - 2007-02-21, 23:20
Mam jakieś dziwne wrażenie, że ta okładka to aluzja do obrazu American Gothic:

http://www.galen-frysinge...o/chicago12.jpg

Pasowałaby na córkę tego pastora ;)

A tak w ogóle to jako osobnik uprzedzony do USA jestem podłamany nie tyle okładką co wyrazem "American" w tytule. Bleeee!


scatterbrain - 2007-02-21, 23:25
Mam jakieś dziwne wrażenie, że ta okładka to aluzja do obrazu American Gothic:

http://www.galen-frysinge...o/chicago12.jpg

Pasowałaby na córkę tego pastora ;)

A tak w ogóle to jako osobnik uprzedzony do USA jestem podłamany nie tyle okładką co wyrazem "American" w tytule. Bleeee!



Ona jest córką pastora, nawet podobnego.

America is cool!


Wielebny - 2007-02-21, 23:27

Ona jest córką pastora, nawet podobnego.

America is cool!



Nie wiem czy do końca tak podobnego ale na pewno ta okładka do niej pasuje :) Może sobie mieszkać w Kornwalii, ale czuć od niej Amerykę. I jest to jedyna osoba u której wg mnie zapach ten jest jak najbardziej przyjemny.

Zobaczymy czym zapachnie ta płyta.

<sorry za żałosną metaforykę :D >


scatterbrain - 2007-02-21, 23:30
Sądzę, że to normalne: od Amerykanki czuć Amerykę a od Anglika - Anglię. Nie wiem czy od niej "czuć" Amerykę najprzyjemniej, myślę, że w USA jest wielu przyjemnych ludzi. Nie rozumiem skąd ta twoja awersja.


Wielebny - 2007-02-21, 23:35
Cóż, jak zwykle za bardzo generalizuję. Nie wątpię, że to nie jedyna fajna Amerykanka. Może po prostu źle do tej pory trafiałem jeśli chodzi o Amerykanów. Bo trafiałem bardzo źle. (Choć chyba nikt nie zaprzeczy, że twarze amerykańskich fanów z teledysku do Bliss są zatrważające). Zresztą nie powinienem krytykować tytułu zanim nie usłyszę całości.

Wracając do Twojego linka z magazynu Rolling Stone, określili tam Tori (wzmiankując nową płytę) jako "music’s most famous woodland nymph"

lol, ciekawe czy Tori to czytała :)

brzmi jak antyreklama o treści "jak nie jesteś fanem tej szajbuski nie kupuj"


thewaiting - 2007-02-22, 10:43
ja z kolei mam bardzo mieszane odczucia do zdjęcia. przez to i do płyty, ale jedynie przez tą fotografię, co jest oczywiste. i nie wiem, może jestem jakiś zbyt delikatny, ale dla mnie krew na nodze, kojarząca się chyba za bardzo jednoznacznie, jest już niesmaczna.

z drugiej strony, przynajmniej zapowiada się na coś zgoła innego niż sw czy tb.


thewaiting - 2007-02-22, 10:44

Wracając do Twojego linka z magazynu Rolling Stone, określili tam Tori (wzmiankując nową płytę) jako "music’s most famous woodland nymph"

lol, ciekawe czy Tori to czytała :)

brzmi jak antyreklama o treści "jak nie jesteś fanem tej szajbuski nie kupuj"



taaak, bo ma gałązki we włosach i tańczy nago przy świetle księżyca:)


scatterbrain - 2007-02-22, 17:04
Dobra, oburzacie się na to jak nazwał ją RS, ale spójrzcie na ostatni album: te wszystkie roślinki, plastry miodu, motylki cała ta koncepcja ogrodów. Czy RS nie ma choć trochę racji? Ja uważam, że ma i to dużo.

Co do tego promującego nowy album zdjęcia, imho, jest zbyt pretensjonalna. Biblia, krew, błyszcząca kreacja, napis wstyd na dłoni i ten tytuł - to wszystko oznacza, że znowu ta płyta ma być o czymś wielkim, poważnym, być może nadętym i właśnie pretensjonalnym. Jeśli chcecie znać moje zdanie, to mam obawy co do tej płyty.


Caprice - 2007-02-22, 19:30
Dobra, oburzacie się na to jak nazwał ją RS, ale spójrzcie na ostatni album: te wszystkie roślinki, plastry miodu, motylki cała ta koncepcja ogrodów. Czy RS nie ma choć trochę racji? Ja uważam, że ma i to dużo.
Co do tego promującego nowy album zdjęcia, imho, jest zbyt pretensjonalna. Biblia, krew, błyszcząca kreacja, napis wstyd na dłoni i ten tytuł - to wszystko oznacza, że znowu ta płyta ma być o czymś wielkim, poważnym, być może nadętym i właśnie pretensjonalnym. Jeśli chcecie znać moje zdanie, to mam obawy co do tej płyty.



Nie do końca. Co ma piernik do wiatraka, znaczy się koncepcja ogrodu do woodland nymph? Rozumiem, gdyby jakiś motyw przewijał się z płyty na płytę, powielany do zarzygania, ale przecież tak nie było, a trudno znaleźć na np. FTCH nawiązania do muzyki celtyckiej, czy czegoś tam, bardziej pasującego do opisu z RS (aż się prosi, żeby to jeszcze odwołać do YKTR :P). Moim zdaniem nie ma racji, a autor tak nie za bardzo być może był zorientowany w muzyce o jakiej pisał. Ale tylko być może.

A zdjęcie, cóż, mnie się nawet spodobało. O tekstach Tori zwykło się mówić, że poruszają trudne tematy, tylko są tak powleczone skomplikowanymi metaforami i niekoniecznie oczywistymi odwołaniami do innych utworów, że czasami trudno dopatrzeć się pełni sensu (wykorzystałam tekst "Spark" w swojej pracy z literatury i zdałam sobie sprawę, że nie mam zielonego pojęcia, jak do całości ma się "ballerinas that have fins that you'll never find"). Nie, nie boję, że płyta będzie pretensjonalna, właściwie o płytę nie boję się aż tak bardzo, jak o trasę koncertową. I to właśnie z powodu zdjęcia nie mam obaw - nie wygląda na klimatyczną Tori z okładki TB, która bawiła się najprostszymi kombinacjami dźwięków i która napisała przedobrzony ilościowy krążek, gnojony równo przez krytyków. FTCH też była o czymś wielkim, ostatecznie była stworzona jako tren dla nienarodzonego dziecka, a kiedyś zgodziliśmy się, że to punkt szczytowy w jej karierze - genialna płyta i fantastyczna trasa koncertowa.


scatterbrain - 2007-02-22, 22:44
Jasne, że to określenie może nie pasować do całego przebiegu jej kariery, ale osttnimi czasy Tori przybiera taką pozę. The Beekeeper jest tego świadectwem. Można by zaśpiewać:

"a przed nią bierzy baranek, a nad nią lata motylek
a przed nią bierzy baranek, a nad nią lata motylek..."

A dlaczego miałaby robić nawiązania do muzyki celtyckiej? Jest z Irlandii? Jest, o ile wiem, z USA i słychać w jej muzyce nawiązania do muzyki wczesnoamerykańskiej, native american music or something, "some indian blood", lekko country itd. Jak zaczyna się Cornflake Girl? Co słyszysz w tej gitarze? A płyta Scarlet's Walk? Przecież to podróż po Ameryce, do serca tego kontynentu, do jego historii, okresu prekolumbijskiego także.

ps. FTCH najlepszą płytą? Zgodziliśmy się wszyscy? JA TEŻ? Powiedziałem, że jedna z najlepszych, ale gdybym miał już wybierać to zawsze bardziej LE lub UTP.


Kala - 2007-02-22, 23:33
Zdjęcie super. Takie symboliczne. Oddaje cały "urok" Ameryki. Zastanawia mnie trochę ta krew na nodze... Że niby co? Odniesienie do aborcji? Że niby Tori symbolizuje amerykańską kobietę, tutaj w ręce trzyma Biblię a poddała się aborcji jak często robią kobiety za granicą? Ja to przynajmniej tak interpretuje... Stąd napis na drugiej ręce - wsytd przez to, co uczyniła. A może się mylę.


Caprice - 2007-02-22, 23:34
O przepraszam, nie napisałam, że to najlepsza płyta, ale że w pewnej dyskusji pojawiło się sformułowanie, jakoby na BfP i FTCH przypadł punkt szczytowy i o ile dobrze pamiętam, nawet się tam zgodziłeś. Nie łapmy się za słówka.
Przypuszczałam, że podasz za przykład klimat SW, ale kłaniając się w stronę Wielebnego, który zapoznał mnie z Loreeną McKennitt, to ona bardziej aspiruje do tytułu leśnej nimfy, niż Tori. Nawet Kate Bush jest bliżej! Cytowanie Mickiewicza też mi nie pasuje do klimatu TB, nie tylko patrząc przez pryzmat dźwięków, ale i uważając na same teksty, mające się do polskiego romantyzmu jak pięść do oka. Leśna nimfa nawiązująca do Ameryki z jakiegokolwiek okresu, trąci Pocahontas. Nie, to zdecydowanie nie jest to. Sam nazwałeś to bardziej takim country (no, ale też nie do końca, prawda?)


scatterbrain - 2007-02-23, 00:37
Wiesz, ale to jest nasze rozumienie leśnej nimfy, kojarzące się nam z jakimiś celtyckimi gajami i tym podobnymi rzeczami. RS jest amerykańską gazetą i u nich (może) rozumienie tego jest inne. Stąd użyli tego określenia. Wiem, że na TB teksty nie miały nic wspólnego (albo bardzo mało) z romantyzmem, ale stylistyka, strona graficzna całego projektu, przywołuje takie skojarzenia. Zwłaszcza te motylki i jabuszka.

ps. cytowałem Kazika, który cytował Mickiewicza:)


radek - 2007-02-23, 11:15
Kala bardzo podoba mi się Twoja interpretacja.
To zdjęcie mi się podoba.
Ale mam pewne obawy.
No ale wierzę, że mi się spodoba W końcu nie można oceniać płyty po jednej focie
Natomiast nie zgadzam sie że Beekeeper miał złe recenzje.
Większość recenzji które ja czytałem była pozytywna


Marcin - 2007-02-23, 11:26
Większość recenzji które ja czytałem była pozytywna



Może akurat na takie trafiłeś, albo takie chciałeś czytać (czasem lepiej nie wiedzieć ). Wydaje mi się, że duży wpływ na ocenę tej płyty miał właśnie wizerunek Tori. Wiem, że nie ocenia się wyglądu tylko muzykę, ale powiedzcie sami, czyż w tym przypadku Jej image nie wpłynął na brzmienie? Ciężko jest mi to uzasadnić, bo może łączę to na zasadzie skojarzenia i dlatego Pszczelarka jest dla mnie tylko Pszczelarką. Czy płyty słuchałoby się lepiej bez motylków, pszczółek, kwiatuszków i kolorowych sukni?

Myślę, że 1 Maja spotka nasz zaskoczenie - miłe zaskoczenie. I tego będę się trzymał. Tori zawsze otaczała, ubierała się w dźwięki z danego albumu. Na zdjęciu Jej nowe wdzianko nie wydaje się być ani pszczółką, ani motylkiem.


radek - 2007-02-23, 12:27
Może akurat na takie trafiłeś, albo takie chciałeś czytać (czasem lepiej nie wiedzieć ).



Akurat się mylisz
Czytałem wiele recenzji Beekeepera, bo lubię czytać recenzje i nawet specjalnie wyszukuje w
sieci i jakoś nie spotkałem się z takim czymś że ktoś równo jechał po tym albumie.
Pisali że może czegoś mu brakuje, ale dodawali zawsze że płyta jest na poziomie i że Tori śpiewa tak pięknie jak tylko Ona potrafi
A co do łagodności tego albumu to za tym stoi, przede wszystkim córka Tori
Nawet w jakimś wywiadze Tori o tym mówiła.


Wielebny - 2007-02-23, 13:15

Akurat się mylisz
Czytałem wiele recenzji Beekeepera, bo lubię czytać recenzje i nawet specjalnie wyszukuje w
sieci i jakoś nie spotkałem się z takim czymś że ktoś równo jechał po tym albumie.
Pisali że może czegoś mu brakuje, ale dodawali zawsze że płyta jest na poziomie i że Tori śpiewa tak pięknie jak tylko Ona potrafi
A co do łagodności tego albumu to za tym stoi, przede wszystkim córka Tori
Nawet w jakimś wywiadze Tori o tym mówiła.



Recenzje, które ja czytałem były podobne. Wszędzie pisali, że płyta jest przyzwoita, może nie jak wcześniejsze (i trochę narzekania i krytyki w tym może było), ale mimo wszystko na poziomie.


Marcin - 2007-02-23, 16:41
Trochę z innej beczki. Przeglądałem z ciekawości włoskie Forum Tori i znalazłem kilka ciekawych zdjęć. Pierwsze przedstawia nową Tori, która definitywnie kończy z erą Beekeepera, a drugie to sukienka Tori z Vogue tyle, że na wybiegu:

(Bardzo się uśmiałem. Jakie to ludzie mają pomysły ;))




scatterbrain - 2007-02-23, 16:53
Zdjęcie super. Takie symboliczne. Oddaje cały "urok" Ameryki. Zastanawia mnie trochę ta krew na nodze... Że niby co? Odniesienie do aborcji? Że niby Tori symbolizuje amerykańską kobietę, tutaj w ręce trzyma Biblię a poddała się aborcji jak często robią kobiety za granicą? Ja to przynajmniej tak interpretuje... Stąd napis na drugiej ręce - wsytd przez to, co uczyniła. A może się mylę.



Wydaje mi się, że choć idziesz dobrym tropem, to nie mogę do końca się z tobą zgodzić. Ta krew na nodze nie musi od razu oznaczać aborcji. Może nie jestem ekspertem, ale to ma wg. mnie związek z kobiecą seksualnością. To chyba krew menstruacyjna, nie koniecznie symbol zabiegu aborcji. Biblia i "wstyd" po obu stronach mogą oznaczać dwie strony kobiety: kobieta-dziewica orleańska/dziewica-Maryja itd. jaką chce widzieć kościół i konserwatywne środowiska i kobietę-obiekt pożądania jako lustrzane odbicie pierwszej. Ta interpretacja nie wyjaśnia wszystkiego i jest z pewnością niedoskonała wobec tego czekam na wasze opinie.


Marcin - 2007-02-23, 17:08
Biblia i "wstyd" po obu stronach mogą oznaczać dwie strony kobiety.



Zgadzam się. Tori na tej fotografii wyraźnie rozgranicza Biblię od słowa Shame, pokazując jednocześnie dwie możliwe do wyboru drogi. Może zatem spływająca po Jej nodze krew to nie symbol aborcji czy przerwanej błony dziewiczej, lecz cierpienia, które zawsze nam towarzyszy, bez znaczenia jaką drogę wybieramy?


Kala - 2007-02-23, 18:00
Spoko, każdy ma swoje zdanie na ten temat i każdemu się kojarzy z czymś innym. Mnie kojarzy się z aborcją, napisałam, żę mogę się mylic ale to jest moje zdanie i interpretacja.


maciak - 2007-02-23, 18:45
Ten jej nowy image niezbyt mi przypadł do gustu. To znaczy, wygląda ślicznie, pewnie mi się to jeszcze odwidzi, ale czy ona nie przypomina Wam głownej wokalistki zespołu Pussycat Dolls? Bo mnie trochę. Ta grzywka...


Marcin - 2007-02-23, 19:43
Nie przypomina, bo nie wiem za bardzo jak one wyglądają ;) Ale za to tytuł płyty od razu mi się z tymi 'Pusi coś tam' skojarzył


Caprice - 2007-02-23, 21:29
Ten jej nowy image niezbyt mi przypadł do gustu. To znaczy, wygląda ślicznie, pewnie mi się to jeszcze odwidzi, ale czy ona nie przypomina Wam głownej wokalistki zespołu Pussycat Dolls? Bo mnie trochę. Ta grzywka...



Ta dziewczyna do której nawiązujesz ma zupełnie inne uczesanie. Poza tym ma czarne włosy i tworzy kicz, okraszony tandetnymi teledyskami. Jeżeli chodzi o interpretację krwi na nodze, to nie wpadłam na aborcję (świetna obserwacja i skojarzenie, Kalu!) i jeżeli chodzi o historię Tori, to byłabym bliżej spekulowania na temat gwałtu lub poronienia. Aczkolwiek aborcja lepiej się komponuje z tym wstydem i Biblią, zatem przychylam się do panienki Kali.


maciak - 2007-02-24, 12:06
Ale to było tak na pierwszy rzut oka.
Teraz mi się bardzo podoba (w gruncie rzeczy jestem bardzo elastyczny) i kocham jej proste włosy :)
Co do spekulacji Kali to jestem podobnego zdania. Ale nie doszedłem do tego sam, więc dziękuję za naprowadzenie :)

A co do PSD, to ich... utwory... działają na mnie nadzwyczajnie źle. Pełno w nich tylko jęków, stękania i wypinania biustu. I róóóóóóóżu. Choć osobiście nic do tego koloru nie mam, to teledysk to piosenki "I don't need a man" (chyba.) ma chyba na celu oślepienie nas migającym, wściekleróżowym ekranem, żebyśmy nie widzieli tandety i kiczu. No ale może ktoś je lubi.

Co do wypowiedzi Scatterbraina o lustrzanym odbiciu dziewicy-Maryi, to może o tym świadczyć jej sylwetka na zdjęciu. Może nie doskonale, ale wygląda trochę symetrycznie. Od dołu: stopy są postawione trochę do środka, ręce rozłożone (co prawda niedokładnie równo, ale może to sugestia, że nie zawsze lustro odbija prawdziwych nas, jeśli wiecie, o co mi chodzi, a podejrzewam, że nie, bo ja sam się plączę w tym, co mówię...), jedynie włosy są zaczesane w tym samym kierunku (ale to chyba mało ważne LUB jest to symbol tego, że jakąś częścią siebie dążymy do tego, aby stać się takimi, jakimi się wyobrażamy, niekoniecznie takimi będąc)
O równomiernie rozstawionych oczach może nie będę się wypowiadał... Ale patrzy w górę. Może mówi coś do Niego?

Jakie ja przedstawiam uniwersalne prawdy...
Nic tylko się pochlastać



A może się jednak postarali z tymi plakatami?

Nawiasem mówiąc, wolałem Tori z jaśniejszą cerą.


Marcin - 2007-02-25, 10:38
Poster w powiększeniu. Widać, że twórcy plakatu wyraźnie przyciemnili całe zdjęcie.

http://www.toriamos.pl/me...s_poster_B1.jpg


Marcin - 2007-02-26, 06:06




Marcin - 2007-03-02, 19:19
Mamy dwie nowe piosenki:

"Big Wheel”
“Bouncing Off Clouds".

Jak podaje http://undented.com.


wodny - 2007-03-02, 20:32
Patrzcie co dorwałem. Zarejestrujcie się na tym forum: http://www.yessaid.com/tori/forum/index.php
Potem logujecie się i odwiedzacie ten link:
http://www.yessaid.com/to...wmp3playerpopup
Wybieracie playlistę numer 3. Ostatnie dwie piosenki (42 i 43) to fragmenty utworów z nowej płyty.


joana - 2007-03-02, 20:44
a czy ktos moglby udostepnic swoje haslo nick tylko dla przesluchania..

za kazdym razem kiedy sie rejestruje wyskakuje
The administrator has banned your email address.
probowalam na 5 mejli i nic....


Estel - 2007-03-02, 20:54
Nie martw się Joana, ja właśnie walczę z promosquadem, cholernie upierdliwa instytucja i nie wiadomo, od jakiego limitu punktów możesz wybierać, którego artystę utwory chcesz przesłuchać. A, że zainteresowanie "American Doll Posse" jest ogromne, to pewnie i limit na słuchanie tychże wysoki - jeśli jeszcze nie usunęli z promosquadu, bo takie kawałki są tam krótko.

Jeśli dorwę, to nagram, a teraz szybko zerknę link od wodnika.

Pozdrawiam


joana - 2007-03-02, 21:00
zalozylam konto na yahoo..
nie dostalam mejla zwrotnego i nie mam dostepu do postow..
aaaaaa
jestem wsciekla!


Marcin - 2007-03-02, 21:02
no mam troche punktow i co teraz?

edit:chyba jestem glupia bo kumam z tego niewiele..



Ja mam 100 pkt i dalej nic ;)


joana - 2007-03-02, 21:03
ja tam nie probuje..chcialam na yessaid i nie wychodzi mi nawet tutaj :(


Estel - 2007-03-02, 21:03
Spokojnie, spokojnie, wiem, jakie emocje budzą fragmenty dwóch nowych utworów. Faktycznie, pobanowali część polskich domen, widocznie kochani "rodacy" dali się we znaki. Mail zwrotny przyjdzie pewnie z opóźnieniem, darmówki jak yahoo tak mają. Też spróbuję na innym mailu...

Pozdrawiam


Marcin - 2007-03-02, 21:11
Na tym Promosquad, po otrzymaniu 111 pkt napisano:

"We add new songs and artists all the time, so check back soon..." <lol>


joana - 2007-03-02, 21:22
to moze chociaz Ty wodny napisz co sadzisz o tych utworach?


scatterbrain - 2007-03-02, 21:31
Jezu, to nie mogą być nowe utwory. Nie mogą, bo będzie gorzej niż na TB.


joana - 2007-03-02, 21:32
Jezu, to nie mogą być nowe utwory. Nie mogą, bo będzie gorzej niż na TB.



nie strasz


Estel - 2007-03-02, 21:34
Odczepcie się od Beekeepera ;) Scatter, zamiast jezuować, byś się podzielił...

Pozdrawiam


wodny - 2007-03-02, 21:38
Mam te utwory zgrane do postaci mp3. Jak ktoś chce to wołać.


Marcin - 2007-03-02, 21:39
Wyślij burning-flames@o2.pl Ja dam linka na forum.


scatterbrain - 2007-03-02, 21:40
babe i don't need your cash ("big wheel") po drugim przesłuchaniu ten utwór jest całkiem niezły, ma rytm, całkiem wyraźną gitarę i jest całkiem dynamiczny i bardzoo amerykański - naprawdę mi się podoba.


Estel - 2007-03-02, 21:48
A ja natłukłem ponad 200 punktów na tym cholernym promosquadzie i zaczynam się zastanawiać, czy kiedyś w ogóle się dochodzi do wyboru artystów, czy po prostu ktoś miał farta i mu wywalili w ramach tych "nowości"...

Anyway, czekamy na linka ;)

Pozdrawiam


Marcin - 2007-03-02, 21:51
Ja to w ogóle mam dylemat: słuchać czy nie słuchać. Zawsze to o dwie niespodzianki mniej na płycie.


Estel - 2007-03-02, 21:58
Marcin, nawet znając utwór, można do niego podejść całkiem inaczej, gdy się go słyszy w kontekście reszty płyty. Jak znam życie, dużo osób będzie narzekać, itp, etc, płytę kupią, a jak już kupią i posłuchają, to z przesłuchania na przesłuchanie coraz bardziej będą ten album uwielbiać.

Tymczasem ja mam nadzieje, że mi nie zostaną spamerskie nawyki od klepania ankiet na 4 okna i lania wody w piątym typu "energetic track, but nothing fresh, just a good piece of music" (ci, co probowali na tym promosquadzie, wiedzą o co chodzi)

Pozdrawiam


joana - 2007-03-02, 22:00
u mnie z Beekeeperem tak nie bylo... lezy w kacie :( czasami odkurzam

czekamy na linka..

edit: myslicie, ze jeszcze dzisiaj bedzie link
bo nie wiem
isc spac czy nie isc spac :)


Marcin - 2007-03-02, 22:43
Będzie jak tylko dojdzie e-mail. Póki co nic nie widzę na horyzoncie.

Kilka opinii z innego forum:

"Bouncing Off Clouds sounds really great to me".

"Big Wheel? The lyrics are uh......well. There's my opinion."

"Big Wheel is worse than Ireland."

Ogólnie nieźle jadą po Big Wheel". Szczególnie za tekst:

Big Wheel

I burn on my knees
But you're so hard to please
Did you take me, take me in?
So you are a superstar
Get off the cross we need the wood
Somehow you arise
But without a tomb
I know honey you're a pro
But baby I don't need your cash
Mama got it all in hand

Big wheel turn my fantasy
Don't you throw that shit on me
I've been drinking down your pain
Turn that whisky into rain
And wash it away

Give me eight
Give me seven
Give me six
Give me five
Give me four
Give me three

I am a MILF
Don't you forget MILF
Don't you forget MILF
Don't you forget
Baby I don't need your cash
So baby (??)

Big wheel turn my fantasy
Don't you throw that shit on me
I've been drinking down your pain
Turn that whisky into rain
Big wheel turn my fantasy
Don't you throw that shit on me
I've been drinking down your pain
Turn that whisky into rain

Bouncing off of clouds

Bouncing off of clouds
We were
Is there a lost and found?
Make it easy
Make this easy
It's not as happy as it seems
Wrapped in metal
Wrapped in ivy
Painted in mint ice cream
We could be bouncing off the top of this cloud
Bouncing off the top of this cloud
Well you can steer your plane at the sky
But love won't bring him back,
Love won't bring him back.
You say you're waiting on (??)
But I think fate is now
I think fate is now
Waiting for your lives
Make it easy
Easy
Easy
We could make this easy
Easy, love
Easy
We could make this easy
We could make this easy
It's not as happy as it seems
Make this easy, make this easy
It's not as happy as it seems
Wrapped in metal, wrapped in ivy,
Big umbrellas
It's not easy...
We could be bouncing off the top of this cloud


Marcin - 2007-03-02, 22:52
I oto mamy:

Big Wholee - POBIERZ
Boucing off coulds - POBIERZ

[EDIT] Jestem po pierwszym przesłuchaniu. Na drugie się nie pokusiłem. Nie wiem co o tym myśleć.


Estel - 2007-03-02, 23:12
"(...) Get off the cross we need the wood (...)



Ten cytat, dokładnie te słowa powiedział do Tori ktoś z Jej przyjaciół, gdy po poronieniu drugiego lub trzeciego dziecka, na dość długi czas zaprzestała wszelkiej aktywności. Po kilku miesiącach, gdy ów przyjaciel zadzwonił do Niej, w trakcie rozmowy padły te słowa.

A jeśli chodzi o promosquad, już z czystej ciekawości wymaglowałem "to to" na wszystkie strony, natłukłem na tym cholerstwie 439 punktów (pewnie rekord świata i okolic) i moja wersja wydarzeń jest taka:

Nigdy nie uzyskujesz tam możliwości wyboru artysty czy utworu - słuchasz tego, co Ci puszczają. Masz za to punkty, możesz je też tłuc na ankietach i innym wodolejstwie. Za punkty po uzyskaniu ich xxxxx możesz ''otrzymać' jakieś nagrody z Ipodami włącznie (pewnie po uzyskaniu 6 cyfrowej liczby).

Teraz najważniejsze - utwory dostają z pozwoleniem na puszczanie np. przez 2 dni. Ktoś akurat miał farta, puścili mu 2 utwory Tori - a że nie każdy zdążył odpalić nagrywarkę od razu, dlatego w sieci krążą zarówno ich fragmenty, jak i cały utwory. (pewnie tych bystrzejszych, co wyciągnęli embeded file jakimś unplugiem czy innym w całości)

Anyway, piszę to tylko po to, żeby nikt nie tracił czas na promosquada, bo tych utworów już tam nie ma. Co nie oznacza, ze za jakiś czas nie pojawią się kolejne American Doll Posse. Ta wersja którą możemy ściągnąć już teraz nie jest finalną i może jeszcze ulec zmianie.

Pozdrawiam

// Edit


Ziminek - 2007-03-03, 00:25
Jestem po pierwszym przesłuchaniu. Na drugie się nie pokusiłem. Nie wiem co o tym myśleć.


Ja mam tak samo...

Wydaje mi się, że nawet jakieś drobne techno usłyszałam. To brzmi tak "na czasie", co nie jest według mnie komplementem. Na pewno nie będę krytykować Tori, bo to mi się nie często zdarza ;) poczekam na resztę. To tylko takie pierwsze wrażenie. Ogólnie piosenki są raczej ładne, ale takie kompletnie... nieTori. Nie takie jakie chciałabym, żeby były...


Estel - 2007-03-03, 01:01
Przesłuchałem. Pewnie to takie dziwne, pierwsze wrażenie, ale "Big Wheel" kojarzy mi się z.... "Y Tori kant Read". "Bouncing off Clouds" również, w pewien sposób.

Ogólnie, jeśli chodzi o tekst, to nie zgadzam się z tymi, co się o to przywalają, jak to zwykle znaczenie jest wielopoziomowe i czeka nas jeszcze wiele odkryć. Jeśli zaś chodzi o warstwę "dźwiękową"...

Gdyby mi ktoś dał tw utwory jako remix, to bym powiedział, że wolę oryginał i że nie potrzebnie wstawili te bębny "dupcyś dupcyś dupcyś dupcyś dupcyś dupcyś dupcyś" nieustannie w tle. Bo i takie dziwne wrażenie, jakby te utwory były zremixowane - wręcz, niemal słyszałem ich oryginalną wersje, bardziej nastawioną na fortepian i głos Tori.

Ale, to jets takie wrażenie po urywku. Nie wiemy, jaki będą miał kontekst na płycie, nie znamy "trzeciego, czwartego, piątego dna", BA, nie wiemy nawet, czy będą tak brzmieć finalnie. Te wszystkie techniczne brzmienia to kwestia masteringu, równie dobrze mogłoby to brzmieć inaczej, bo Tori śpiewa po swojemu, do nikogo się nie upodabnia, o czym chyba nikt nie miał (na szczęście) złudzeń. Równie dobrze, wypuszczenie in na prosquada w takiej formie, mogło być rodzaje eksperymentu.

Cóż, pozostaje nam czekać na oficjalne EP'ki, oraz na całą płytę :) (Bo i z EPkami różnie bywa, drugą płytę Comy promował singiel mocno średni, a sama płyta...)

Ja jestem dobrej myśli, obaw nie podzielam. Nic co Tori robi, nie robi bez powodu (hahahaha, kocham te religijne metafory) i jestem naprawdę spokojny, że i tym razem wszystko będzie wspaniale. Hahahahahaha, a na pewno skończy się narzekanie na Beekeepera ;)

Pozdrawiam


Marcin - 2007-03-03, 09:06


scatterbrain - 2007-03-03, 09:38
Powiem Wam co ja sądzę o tych utworach. Kiedy pierwszy raz usłyszałem "Big Wheel" powiedziałem: "nie, to nie to", ale później, po drugim przesłuchaniu już bardziej pozytywnie i z każdym przesłuchaniem bardziej. Jest szybkie, energetyczne (jedna z opinii na yessaid.com: "no more boring Tori"), perkusja Matta daje niezły rytm (a chwalił się, że miał nowy zestaw perkusyjny na tej sesji, który wymiata) i ogólnie - jak ktoś powiedział na yessaid - jest to Scarlet's Walk z żywszym tempem (dużo). Mi się podoba, bo bardzo amerykańskie i ma gitarę i to dosyć wyraźną. Ten ustęp "gimme seven, six..." jest dosyć niezły, zabawny a później jeszcze to M-I-L-F... Wymiata:)

Drugi utwór trochę mniej fajny. Kojarzy mi się z YKTR, a przez ten beat trochę z TVAB. Nie wiadomo, czy są to utwory, które znajdą się na płycie, mogą to być równocześnie b-side wypuszczone w ramach promocji.

Tyle na teraz.


joana - 2007-03-03, 10:57
wrazenia po kilku przesluchaniach :

wreszcie cos sie dzieje :D
balam sie takiego "ciamciania" jakie bylo na Beekeeperze

i odetchnelam

moze przy pierwszym przesluchaniu uczucia byly mieszane
ale prawdopodobnie bylo to spowodowane dwoma ostatnimi plytami, ktore zmienily ogolny obraz Tori i tego co chce nagrywac..

Bouncing to typowy utwor TA z poukladana, ladna linia melodyczna, z przesluchania na przesluchanie zakochuje sie w nim-bo jestem pewna, ze koncertowa wersja bedzie genialna..

zwazywszy na Big.. mozemy przypuszczac, ze plyta bedzie zroznicowana :)

ja sie ciesze bo wreszcie szybciej, zywiolowo
mialam dosyc smetow w wykonaniu Tori
smety oczywiscie ladnie jej wychodza ale za dlugo nas nimi karmila..

dodam tylko ze Bouncing podoba mi sie coraz bardziej, przyzwyczailam ucho do dum, dum, dum, dum :D koncertowo bedzie bomba ;)

nie wymagam, zeby ta plyta przebila FTCH czy VaB lub wczesniejsze genialne plyty..
ja tylko chce dostac Tori z odrobina tzw. "powera", bo jezeli zaserwowala by mi kolejnego Bee albo Scarlet's (ktore lubie) to zwatpilabym..


Wielebny - 2007-03-03, 11:03
Powiem Wam co ja sądzę o tych utworach. Kiedy pierwszy raz usłyszałem "Big Wheel" powiedziałem: "nie, to nie to", ale później, po drugim przesłuchaniu już bardziej pozytywnie i z każdym przesłuchaniem bardziej [...] jak ktoś powiedział na yessaid - jest to Scarlet's Walk z żywszym tempem (dużo). Mi się podoba, bo bardzo amerykańskie i ma gitarę i to dosyć wyraźną. Ten ustęp "gimme seven, six..." jest dosyć niezły, zabawny a później jeszcze to M-I-L-F... Wymiata:)

Drugi utwór trochę mniej fajny. Kojarzy mi się z YKTR, a przez ten beat trochę z TVAB. Nie wiadomo, czy są to utwory, które znajdą się na płycie, mogą to być równocześnie b-side wypuszczone w ramach promocji.




W drugim kawałku już się zakochałem właśnie dlatego, że brzmi jak Venus.

Co do pierwszego, tzn "Big Wheel", to ciężko mi to przyporządkować pod jakiś inny album. Wygląda (brzmi) na eklektyczną mieszankę wszystkiego od czasu BoP.

Była mowa o tym, że wreszcie nie ma 'ciamciania' z Beekeepera. Moim zdaniem to ciamkanie też tam jest, włącznie z wszystkim innym na raz, przez co kawałek jest dośc dziwny i w pierwszej chwili zacząłem się śmiać myśląc, że to jakiś dowcip.

W skrócie:
"Big Wheel" stawiam w rzędzie obok "Murder, He Says" wśród kawałków komediowych.
"Bouncing Off Clouds" to dla mnie Venus:Orbiting Again :]


joana - 2007-03-03, 11:10
wielebny to chyba jest komediowy kawalek, ale i takie lubie (dla mnie Zebra i Sweet dreams naleza do tej kategorii)

co do przeze mnie wspomnianego 'ciamciania'-kazdy ma pewnie swoja definicje tego slowa:)..generalnie z Bee bylo tak, ze to pierwsza plyta, ktora mnie NUDZIŁA

ja lubie uczyc sie piosenek, przyzwyczajac, wiele kawalkow polubilam po roku, dwoch
plyt moglam sluchac w calosci bo zwawe kawalki byly pomieszane z wolnymi, lub komediowymi np.;)
a na Bee wszystko takie rozlazle /choc piosenki z osobna ne sa zle, sa tam perelki ale nadluzsza mete glowa mnie po tym krazku bolala..

a tu teraz slysze takie "hop sa sa" wiec sie ciesze niezmiernie :D

ja bym poiwiedziala ze:
give me seven
give me sex


scatterbrain - 2007-03-03, 11:24
Big Wheel ma dużo poczucia humoru w sobie, ale to dobrze, bo robiło się już trochę niedobrze od tych "ciemnych" kawałków. Ten ma w sobie dużo świeżości i ognia (she's hotter and hotter every year ). Noga sama skacze. To jest to na co czekaliśmy. Bouncing... coraz bardziej mi się podoba i sądzę, że płyta będzie naprawdę wspaniała.

ps. myślę, że to co najbardziej nas zwiodło to te zdjęcie sugerujące znowu jakąś mega-poważną, mistyczną płytę do których tylu przyzwyczailiśmy się słuchając Tori. A dostaniemy kawał niezłej muzyki


joana - 2007-03-03, 11:27
i bedziemy podskakiwac na krzeslach w kongresowej:)

tupac nozkami i bounce'owac w miejscu :D


radek - 2007-03-03, 11:35
Przesłuchałem i podobają mi się te kawałki
Ale teraz to już całkiem nie wiem czego się spodziewać
Bo to zdjęcie to się kojarzy z mocniejszym, ostrzejszym brzmieniem

Bouncing także kojarzy mi się z Venus

Ale przynajmniej jest nadzieja że płyta będzie trochę szybsza
Lubię Tori relfeksyjną i śpiewającą wolne kawałki ale troche ich już za dużo


Łucja - 2007-03-03, 11:40


ps. myślę, że to co najbardziej nas zwiodło to te zdjęcie sugerujące znowu jakąś mega-poważną, mistyczną płytę do których tylu przyzwyczailiśmy się słuchając Tori. A dostaniemy kawał niezłej muzyki :mrgreen:



I dlatego po tych pierwszych dwóch fragmentach jest może cień rozczarowania. Ale z drugiej strony całkiem dobrze to brzmi. Nowa muzyka do oswojenia:)

Teraz tylko trudniej będzie czekać na całość!


Issa - 2007-03-03, 11:55
Dzisiaj się zastanawiałam, kiedy utwory przeciekną do internetu. I proszę - już są.
Moja reakcja po pierwszym przesłuchaniu była podobna do waszej: to nie jest ta Tori, którą znam. Mój Boże, to będzie klapa.
A po drugim przesłuchaniu: podoba mi się!
Mmm, ciekawa jestem tej płyty. Zapowiada się na znacznie żywszą od Beekeepera, za którym nie przepadam.


Marcin - 2007-03-03, 12:31
Muszę przyznać, że zaczynam przekonywać się do Big Wheel, jak ktoś napisał - pierwsze wrażenie musi szokować, bo to po prostu wielki skok z Beekeepera. Czy w górę czy w dół... ocenię po przesłuchaniu całej płyty, a na pewno po wysłuchaniu wersji HQ Big Wheel ;)


joana - 2007-03-03, 13:14
kurcze, na prawde ładne to Bouncing......

(pomyslec, ze 1 maj Tori, 7 maj cd Bjork... nie wiem skad wziasc na to pieniadze)


joana - 2007-03-03, 13:25
I oto mamy:

Big Wholee - POBIERZ
Boucing off coulds - POBIERZ




ale przeciez juz Ci nie potrzebne ;)


Estel - 2007-03-03, 16:24
Z tą komediowością Big Wheel bym nie przesadzał. "The Power of Orange Knickers" też niby komediowe, (no bo, pomarańczowe podkolanówki) a to w sumie utwór o terroryźmie - tyle, że niekoniecznie w wydaniu panów w turbanach, tylko ogólnie, międzyludzkim. Tekst "Big Wheel" akurat mi się podoba.


joana - 2007-03-03, 16:45
knickers to sa chyba figi...

ps. czy nie daloby sie zrobic tak, zeby goscie nie mogli sie wypowiadac?


maciak - 2007-03-03, 18:19
Hm... Big Wheel mi się podoba :) Czy te zejścia przed "Give me eight" nie przypominają Wam fragmentu piosenki, której tytułu nie pamiętam, ale leci to tak: "A ty noś, noś, noś długie włosy jak myyyy!"? Bo mnie bardzo :P
Ale to częsty zabieg.
Co prawda spodziewałem się czegoś innego, ale to mnie zaskoczyło nie na minus. Poza tym, LP nie składa się przecież z dwóch piosenek :) Beekepera promowało Sleeps With Butterflies a jest tam pełno lepszych utworów, jak Barons of Suburbia.
A Bouncing off Clound kojarzy mi się z piosenkami w końcówkach filmów, kiedy wszystko się rozwiązuje.
Nie sądziłem, że to będzie coś na wzór FTCH. Już prędzej TVAB.
Ale na pewno nie powiem, że Tori obniżyła poprzeczkę. Co to, to nie. Świetna muzyka. Ona ma 43 lata, to by było nie na miejscu, gdyby robiła mocny rock.
Poczekajmy.

Czy ja się denerwuję? Niee.

Dodane:

Zaczynają mi się naprawdę podobać.
A w tekście do "bouncing....", który ktoś podał, jest w pewnym momencie brak słowa ->> (...)
Myślę, że tam powinno być fate, bo to wynika poniekąd z kontekstu, a jakby się przysłuchać, to też możnaby tak sądzić.

AAAAA już się nie mogę doczekać. Scatterbrain ma rację, że to taka nowa SW. Ale naprawdę mi się podoba.
Gadam w kółko o tym samym. Już nic nie mówię.

Joana: "ciamcianie" w Beekeperze bardzo mi się spodobało ;)


Caprice - 2007-03-03, 21:58
[http://www.fan.pl/shoppi...&oknrt=1078847]

Z przyjemnością informuję, że ADP ukaże się również w wydaniu dwupłytowym.


Estel - 2007-03-04, 00:37
Tori Amos
American Doll Posse
ROCK POP



Oj, a za to bym pogonił. Ale, dobrze wiedzieć :) Inna sprawa, że to się jeszcze może zmienić, (np zamiast drugiej płyty CD - wpaść DVD) to są wczesne prognozy i nikt nie daje gwarancji, że będzie identycznie. Mają to nawet w regulaminach takich fanshopów.

Przy okazji, "samoistnie" pojawiła się odpowiedź na moje pytanie małym druczkiem z poprzedniego posta ;)

Pozdrawiam


scatterbrain - 2007-03-04, 00:40


Estel - 2007-03-04, 00:46
A podciągnąłbyś pod Pop? ;) Co zaś się tyczy pod co schodzi, to jeszcze nie wiemy, a dowiemy się, jak wyjdzie płyta. Czy to złe "być Pop"? Nie, ale tak naprawdę w tą kategorię wrzuca się wszystko, czego się nie umie zaszufladkować - tak patrząc, To Kate Bush też jest Pop, Lisa Gerald jest etno-pop, a Kaczmarski folk-pop. Że nie wspomnę o takim poperze jak Niemen, ten to tworzył Pop! No przecież "Bemy Pamięci Rapsod Żałobny" rockiem nie nazwiesz.

Czasami lepiej w kategorię wpisać "other", mniej zamieszania.

Pozdrawiam


Marcin - 2007-03-04, 07:37
Jak podaje Merlin będzie to wydanie combo CD + DVD

http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/502366

W sprzedaży od 26 kwietnia.


Caprice - 2007-03-04, 11:16
"Bemy Pamięci Rapsod Żałobny"



"Bema pamięci żałobny rapsod". Jak już opierasz się na tytułach wierszy Norwida w inerpretacji muzycznej takich wielkich artystów jak Niemen, to nie rób, proszę, błędów w tytule. I nie musisz pisać posta zawierającego tylko i wyłącznie sprostowanie, dotyczące przejęzyczenia, literówki, czy zagapienia się.
Na temat co dokładnie komponuje Tori i gdzie to sklasyfikować, rozmawialiśmy już swojego czasu, ale chyba jest to po prostu muzyka alternatywna i co za różnica, że merlin, czy inny sklep, klasyfikuje to jako pop. Poza tym, z tego co usłyszałam w premierowych dwóch piosenkach z ADP, bliżej temu do popu niż do rocka.


joana - 2007-03-04, 11:24
a co jest zlego w popie? bledne klasyfikowanie popu w kategoriach szmiry...jest przeciez tyle dobrego, genialnego popu.."alternatywnego popu"

edit:
Caprice - mowisz o tym zeby "nie prostowac"a sam czepiasz sie literowki ...a to czy Niemen byl wielki to kwestia sporna dla kilku osob ;) dla mnie wielki nie byl, kilka dobrych kawalkow-ot co..ale to tak na marginesie


Caprice - 2007-03-04, 12:11
W tytule, który skorygowałam, pojawiła się jedna literówka, jedno przestawienie wyrazów i trzy błędy ortograficzne, gdyż poza "Bema" pozostałe słowa pisze się z małej litery. Sama myliłam się w tym miejscu bardzo, bardzo długo, ale w końcu się oduczyłam. Nie prosiłam o sprostowanie, bo to schodzenie w wybitnie niepotrzebny off-topic.

Natomiast Joana zwróciła uwagę na bardzo ciekawą rzecz - jest różnica między popem, jednoznacznie kojarzonym z cukierkowatymi tekstami okraszonymi "oł bejbe, bejbe" a popem alternatywnym. Tylko po rozwinięciu słowa "pop" uzyskamy "muzykę popularną", a Tori nie jest aż tak znana, czy też komercyjna, żeby jej twórczość wrzucać do takiego worka. Britney to pop, Lavigne, nastoletnia pankówa jak wyżej, nie podoba mi się widok Amos na takiej półce.


joana - 2007-03-04, 12:15
racja-powtarzane w kolko 'oł bejbe' to nie to samo co 'yes said she said'...
takie 'yes said' zobowiazuje do wrzucenia do innego worka :D
no ale, ktory sklep muzyczny to zrozumie


Caprice - 2007-03-04, 13:44
Nie chodzi o tekst, ale o to, że Tori grając na fortepianie, tworzy coś zupełnie innego, od prostego, wpadającego w ucho podkładu, jakim operują gwiazdki pop. Nawet, jeżeli akompaniament z TB był bardzo, bardzo uproszczony i tylko i wyłącznie dźwięczny, to na koncertach pokazała, że takie "Sweet the Sting" można pokazać zupełnie inaczej.
Dlatego nie boję się kombinacji z ADP.


maciak - 2007-03-04, 13:45
Według mnie i Tori, tworzy ona rock alternatywny.
Osobiście nie mam nic przeciwko popowi, ale całokształt tego, co Tori robi, nie nadaje się na pop. Teksty popowe mają działać na masy, a te Tori chyba są z nieco wyższej półki.
Co nie znaczy, że niektórzy wykonawcy pop są źli. Taka madonna jest dobra, Michael Jackson.
I to, co tworzy Gwen Stefani. Ona robi naprawdę dobrą muzykę. Chociaż piosenka "Hollaback Girl" jest nie do przejścia. Po prostu tragiczna. Ale np. "Rich Girl" i "Wind it up" to świetne kawałki. I tak uważam, że lepsza była w "No doubt".
Mimo, że znam ich dwie czy trzy piosenki.


izowa_panienka - 2007-03-04, 14:11
Maciek,ja bym tu już nie wrzucała Gwen ^^ ostatnia płyta to porażka . O ile jej zmagania w No Doubt były fajne to solowa kariera jej nie wychodzi . Ale to moja opinia .
Ale zgadzam się,muzyka pop jest okej . Ale ten dobry pop xD .
A kawałki z ADP zapowiadają świetną płytę ! To znowu jest coś innego . Utrzymane w konwencji Tori , ale jednak zmodyfikowane , podpatrzone z innej strony .
ja chce wiecej ^^ .


asoreth26 - 2007-03-04, 14:23
Jak usłyszałem po raz pierwszy "Big..." myślałam, że padne! Już mi się podoba. Sama nie wiedzaiałąm czego się spodziewać więc podoba mi sie to co jest:) Piosenki te są kontrastowe a najbardziej podoba mi sie to, że są energiczniejsze niż na TB. Płytka będzie zjawiskowa


Issa - 2007-03-04, 14:38
Po parokrotnym przesłuchaniu moje zdanie jest takie: piosenki są cudowne, energiczne. Już się nie mogę doczekać nowej płyty!


izowa_panienka - 2007-03-04, 15:21
dokładnie . odsłona kolejnej części osobowości Tori Amos .


Gość - 2007-03-04, 19:04
I ile osób powraca dzięki temu na Forum


thewaiting - 2007-03-04, 20:11
no to ja nie będę zanadto oryginalny, bo moje wrażenia nawet przebieg mają identyczny z większością już wspomnianych przez innych użytkowników. czyli z początkiem bardzo niecenzuralnym, na czymś bardzo optymistycznym kończąc.

no i tak, o.

z tym, że ja, na przykład, coraz bardziej lubię beekeepera. może dlatego, że nie słucham go najczęściej.


Estel - 2007-03-04, 21:37
Tak przy okazji, nie wiem jak Wy, ale ja zacząłem regularnie monitorować tego cholernego promosquada, żeby nie przegapić ew. kolejnych utworów Tori. Wiadomo, mógł to być numer na raz, ba, jeśli miałyby "wypłynąć" kolejne utwory, to zapewne już z innego źródła... Ale, kto wie, (zresztą na tym się to cholerstwo opiera) badam więc co dzień to cholerstwo, z odpalonym "nagrywaczem" i stanem gotowości bojowej. Jak tak dalej pójdzie, to dostanę Ipoda *puszcza oko*. Inna sprawa, że z tymi nowościami trochę oszukują - ostatnio kilka razy leciały utwory beatelsów z "Love" wydanego sporo temu.

Ale, zrobił mi się duży offtop, a sens tego postu był taki - monitoruje ktoś sieci p2p pod kątem utworów Tori? Sam bym szperał, ale za cholerę nie chcą mi działać sieci p2p od czasu zmiany operatora, pomimo publicznego IP, odblokowanych portów itp.

Pozdrawiam


scatterbrain - 2007-03-04, 23:07
P2P? No nie wiem. Już lepiej siedzieć na forach internetowych - tam szybciej się pokaże ewentualny przeciek (tak jak w przyp. A Piano).


joana - 2007-03-04, 23:33
polecam wloskie forum-tam nawet nie trzeba sie logowac ;)

[ Dodano: 2007-03-05, 14:57 ]


Wielebny - 2007-03-05, 21:58
posse n.
1. a body of persons given legal authority
to assist a peace officer esp. in an
emergency.
2. a body of persons summoned for the
purpose of making a search.
3. Slang. a group of friends or associates:
a posse of drug dealers.


radek - 2007-03-06, 12:28
A ja się pytałem mojej nauczycielki od angielskiego i ona mi powiedziała że "posse" to znaczy po prostu poza, ale to chyba nie będzie to bo poza się pisze przez jedno "s" - pose.

Ale właściwie to by się zgadzało, bo wtedy tytuł brzmiałby "Poza amerykańskiej laleczki"
i ten tytuł nawet pasuje do tej fotki


scatterbrain - 2007-03-06, 13:23
A ja się pytałem mojej nauczycielki od angielskiego i ona mi powiedziała że "posse" to znaczy po prostu poza, ale to chyba nie będzie to bo poza się pisze przez jedno "s" - pose.

Ale właściwie to by się zgadzało, bo wtedy tytuł brzmiałby "Poza amerykańskiej laleczki"
i ten tytuł nawet pasuje do tej fotki



Ale jak to jej powiedziałeś (chodzi o fonetykę)? Posse też pasuje


radek - 2007-03-06, 15:42
Tzn. najpierw się zapytałem.Potem napisałem to słowo na tablicy i Karolina (bo tak ma na imie moja nauczycielka od angielskiego) zapytała sie w jakim kontekscie to słowo wystepuje.
To powiedziałem o co dokładnie chodzi i napisałem cały tytuł płyty na tablicy.


scatterbrain - 2007-03-06, 16:09
Jesteś z nią (tzn. nauczycielką) na "ty"? Super.


radek - 2007-03-06, 16:16
Ona ma 25 czy 26 lat.
I jest z Niej równa babka
Ale właściwie na "Ty" to z Nią nie jestem (narazie )
tak jakoś mi się napisało


maciak - 2007-03-06, 17:39
W moim ulubionym słowniku E-DICT posse występuje jako: oddział; świta, paczka przyjaciół [sl].
I ogólnie tytuł ma sens, choć nie nawiązuje w tak oczywisty sposób do zdjęcia jak poza.
A może ktoś się majtnął i zamiast pose wyszło mu posse? Skoro było zamieszanie z singlami do "Glory of the 80's" to to też jest możliwe ;)


izowa_panienka - 2007-03-06, 18:15
A może to jakaś kolejna gra słów tori . poczekajmy na płytę to się pewno dowiemy z całej histori tekstów ... ^^ .


joana - 2007-03-07, 11:23
Na płycie "American Doll Posse" znajdą się 23 utwory!
Oto tracklista płyty:

1 Yo George 01:27
2 Big Wheel 03:18
3 Bouncing off Clouds 04:08
4 Teenage Hustling 03:59
5 Digital Ghost 03:51
6 You Can Bring Your Dog 04:03
7 Mr. Bad Man 03:19
8 Fat Slut 00:40
9 Girl Disappearing 04:00
10 Secret Spell 04:03
11 Devils and Gods 00:52
12 Body and Soul 03:56
13 Father's Son 04:00
14 Programmable Soda 01:25
15 Code Red 05:26
16 Roosterspur Bridge 04:00
17 Beauty of Speed 04:08
18 Almost Rosey 05:22
19 Velvet Revolution 01:19
20 Dark Side of the Sun 04:18
21 Posse Bonus Album 01:50
22 Smokey Joe Album 04:16
23 Dragon 05:05


Caprice - 2007-03-07, 12:21
Rękę dam sobie uciąć, że okupimy taką długą płytę, zerową ilością b-sidów. Oby tylko Tori nie przedobrzyła idąc w ilość, jak przy okazji TB.


joana - 2007-03-07, 12:26
idac na ilosc??
Bee 19 utworow ale
Pele 18
Scarlet's 18
wiec nie pierwszy raz to sie zdarza ;)


Marcin - 2007-03-07, 14:08
Zwróćcie uwagę na długość niektórych utworów - nawet nie 1 minuta ;) To pewnie jakieś dodatki, wstawki. Mamy cztery takie utwory. Zatem 23 - 4 = 19, czyli tak jak na Beekeeperze.
Coraz bardziej czuję nadejście nowej płyty i już naprawdę nie mogę się doczekać, aczkolwiek lubię ten moment oczekiwania i przecieków ;)

Mam pytanie - skąd ta tracklista pochodzi ? Poprosimy o źródło.


joana - 2007-03-07, 15:00
http://toriamos.pl/ :)


scatterbrain - 2007-03-07, 16:26
Nie jestem pewien tej traklisty. Ludzie na yessaid są zdania, że to fake

ps. no i nie ma tego na undented


Estel - 2007-03-07, 16:28
A swoje zdanie opierają na? I w ogóle, skąd "wypłynęła" ta tracklista?

Pozdrawiam


scatterbrain - 2007-03-07, 16:31
Ja sądzę podobnie jak oni, bo niby dlaczego polska strona nieoficjalna miałaby mieć listę? Zagraniczne strony są znacznie lepiej poinformowane. Nie mówiąc już o oficjalnych (ale tutaj może być różnie:), anyway zagraniczne muszą mieć tę informację wcześniej i tyle).


joana - 2007-03-07, 19:28
jaki jest sens w preparowaniu listy?? moze zapytac tworcy strony...?

edit:usunieto ze strony... wiec pewnie fake


maciak - 2007-03-07, 20:08
A ja nie lubię mieć psutej niespodzianki, jeśli już muszę ją otrzymać.


asoreth26 - 2007-03-07, 20:43
przez takie zabiegie trudniej czekać na płytkę bo mam wrażenie, ze już jest dostępna


Estel - 2007-03-08, 05:27
bo niby dlaczego polska strona nieoficjalna miałaby mieć listę? Zagraniczne strony są znacznie lepiej poinformowane.



Nie zdziwiłbym się, gdyby tracklistę nieoficjalnie miał Piotr Kaczkowski - nie raz zdarzało się, że jako pierwszy W OGÓLE puszczał nowe utwory Tori - (w czwartkowonocnej edycji minimaxu, 00:00-02:00 rano) odtwarzał je raz, po czym ponownie pojawiały się dopiero po wielu miesiącach ;) Tori i Kaczkowski lubią się bardzo i w wypadku tej płyty możliwe, że będzie podobnie.

Jeśli jednak chodzi o stronkę, to zgadzam się - szybciej można się spodziewać "przecieki" z serwisów zagranicznych. Swoją drogą, nieźle komuś się chciało wymyślać - ale nie sądzę, by "Big Wheel" i "Bouncing off Clouds" były obok siebie. Pewnie nikt teraz nie uwierzy, ale jak 1 raz czytałem listę, wydało mi się to co najmniej dziwne.

Pozdrawiam


joana - 2007-03-08, 16:54
btw. jestescie pewni, ze w Big wheel jest shit (fakt Tori roznie wymawia slowa)
ja myslalam, ze bedzie tam shame ale teraz slysze shade a nie shit...


thewaiting - 2007-03-08, 19:43

Jeśli jednak chodzi o stronkę, to zgadzam się - szybciej można się spodziewać "przecieki" z serwisów zagranicznych. Swoją drogą, nieźle komuś się chciało wymyślać - ale nie sądzę, by "Big Wheel" i "Bouncing off Clouds" były obok siebie. Pewnie nikt teraz nie uwierzy, ale jak 1 raz czytałem listę, wydało mi się to co najmniej dziwne.

Pozdrawiam



jestem skłonny w to uwierzyć, bo mi także wydawło się to co najmniej mało prawdopodobne.


wodny - 2007-03-09, 16:45
Kawałek nowej piosenki "Secret Spell":
http://s002.wyslijto.pl/?...372632578544030
Jest długi, bo ktoś zapętlił ten fragment.


ashtray - 2007-03-09, 17:20
mm..ładne! Nie wiem czemu,ale wolałabym żeby to był ostatni utwór jaki usłyszymy przed wydaniem płyty. Chciałabym mieć dużą,prawdziwą niespodziankę,a nie znać co drugi utwór.. Jesli jakieś jeszcze pojawią sie internecie,to liczę na to,że się powstrzymam i ich nie ściągne


Marcin - 2007-03-09, 17:36
Tytuł z tracklisty :> Więc może nie jest tak do końca wymyślona ?


Caprice - 2007-03-09, 18:50
Jak dla mnie bomba - wpada w ucho. Jednakowoż, ma coś w sobie z atmosfery TB i nie da się ukryć, że Tori z wiekiem śpiewa coraz mniej dźwięcznie.


maciak - 2007-03-09, 19:21
Tak, w miarę ładna, ale też wolałbym, żeby już więcej nie publikowano tych utworów...


scatterbrain - 2007-03-09, 19:33
Wodny, dzięki za link.

No i co? Wygląda, że tracklista jest autentyczna? A może się okaże, że tylko te 3 utwory się zgadzają? Czy będziemy mieli przeciek co tydzień? Ja dam sobie spokój (tzn. nie będę już niczego ściągał, nawet ostatecznego, całościowego leaku) do premiery i choćby nie wiem co się działo.


Marcin - 2007-03-09, 21:27
Moim zdaniem tym utworom bliżej do Scarlet niż do Beekeeper'a. Póki co najlepiej wypada Bouncing - takie do bouncowania

PS. Również obiecałem sobie, że już nic nie ściągnę i nie posłucham


joana - 2007-03-09, 21:46
podoba mi sie.... :) :) :)

nie wiem skad zniesmaczenie np. na wloskim forum..nie wiem dlaczego, ale wydaje mi sie, ze gdyby ten kawalek znalazl sie na Little lub Under nikt by nie narzekal....

cytat z wloskiego forum dot. tracklisty:
American Dolls Posse CONFIRMED
...by my press contact at Sony/BMG in The Netherlands. I sent the tracklisting from the other thread and my contact confirmed that it was the same as the CDR that just came in to the office.

1 Yo George
2 Big Wheel
3 Bouncing off Clouds
4 Teenage Hustling
5 Digital Ghost
6 You Can Bring Your Dog
7 Mr. Bad Man
8 Fat Slut
9 Girl Disappearing
10 Secret Spell
11 Devils and Gods
12 Body and Soul
13 Father's Son
14 Programmable Soda
15 Code Red
16 Roosterspur Bridge
17 Beauty of Speed
18 Almost Rosey
19 Velvet Revolution
20 Dark Side of the Sun

According to my contact, the other 3 tracks aren't 'officially' part of the album, though I don't really know what that means. It came with a handwritten sheet where Tori explains the songs. AND, new info: there seem to be 5 different character that all individually speak through the various tracks. I'll be hearing the album very soon and will let you know all about it when I do


Issa - 2007-03-09, 21:59
Ładna piosenka.
Również nie będe już ściągała innych przecieków. Lepiej mieć niespodziankę.


Selma - 2007-03-09, 22:11
Witam wszystkich użytkowników. Ja niestety nie wytrzałam i ściągnęłam "Secret Spill Good", żałuję nie dlatego, że nie było warto słuchać (pewnie emocje odpakowywania plyty nie będą tak duże), ale to wszystko przez tę muzykę, uzależniłam się prawie już... Oj, jak ja czekam na calość!


ashtray - 2007-03-09, 23:29
No cóż, po tych publicznych przysięgach nieściągania ,nie zostaje nam nic innego jak czekać do maja;) nie wiem ,czy ktoś wytrzyma..tak czy inaczej,życzę powodzenia ;)


Estel - 2007-03-10, 03:19
A ja ściągam i będę ściągać dalej ;) Swoją drogą, wodny, skąd ten utwór przeciekł?

Pozdrawiam


Marcin - 2007-03-10, 08:04
Te tytuły Digital Ghost, Programmable Soda oraz Code Red kojarzą mi się z jakąś konwergencją cyfrową albo ze społeczeństwem informacyjnym, sieciowym, człowiekiem Turinga - innymi słowy - z czymś nowoczesnym, a ja tak nie lubię tej nowoczesności (poza Internetem ).

Wyczytałem, że Fat Slut, Devils And Gods, Programmable Soda, Velvet Revolution, to tylko takie krótkie wstawki, przejścia, co zgadzałoby się z wcześniejszą tracklistą ;) Zatem jeśli można by w nią uwierzyć, to utwory 21, 22, 23 znajdą się zapewne na wersji limitowanej.


Estel - 2007-03-10, 10:13
Albo B-sidy. Swoją drogą, jedno jest pewne - przeciekł był, ale niekompletny - i NIC nie jest jeszcze pewne. W sieci krąży kilkanaście wersji playlisty, mają one spójne części, (wiele z nich jest niemal identyczna) każda opisywana jest jako "oficjalnie potwierdzona", ale prawda jest taka, że nikt jej jeszcze nie "podpieczętował". Warto je zachowywać, po czym porównać z tym, co pojawi się oficjalnie - będziemy wiedzieli, które źródłó jest najwiarygodniejsze na przyszłość.

Pozdrawiam


regina domino - 2007-03-10, 11:00
a ja bym chciała tylko tori i fortepian. No i gdzie ten klawesyn o ktorym mowła gdzie ta drapieżność, wyzwolenie?? ehh no nie wiem.....


Marcin - 2007-03-10, 11:20
Powiedz, która płyta jest dla Ciebie drapieżna, a znajdę na niej piosenki, które wyrzucone poza album nie będą miały nic wspólnego z tą drapieżnością.


joana - 2007-03-10, 16:36
dokladnie
takie Choirgirl niby drapiezne a Jackie's? Playboy? Nothern?

mysle, ze ludzie patrza troche utopijnie na starsze plyty...


Strona 1 z 51, 2, 3, 4, 5


Podobne wątki
Król Wzgórza.
Ostatnio słuchane 2.0
Jak napisać książkę?
JESIENNO - ZIMOWE MAMUSIE 2007 CZĘŚĆ II
Czerwcóweczki 2007 część 2
Rebelia [sesja]
O nas w pigułce
Nowe forum
Blogi
nie chce mi sie juz zyc....
Koniec roku się zbliża huhuhu
Wzburzony świat muzułmański.
Zakupy Muzyczne
Opeth
KWIETNIOWE MAMUSIE CZ.II
Spis wiadomości z grup dyskusyjnych ## Start
Odnośniki,